Współpraca i zasada WIN WIN WIN

Czym jest zasada WIN (nie mylić z żadnym Winem ;))? Jak większość z Was domyśla się, jest angielskim słowem oznaczającym wygraną.

W mojej pracy pośrednika nieruchomości kieruję się zasadą WIN WIN WIN, której celem jest zadowolenie i satysfakcja każdej ze stron biorącej udział w transakcji.
Najłatwiej wyjaśnić ją na przykładzie: przy transakcji sprzedaży, sprzedający uzyskał satysfakcjonującą cenę  oraz warunki sprzedaży, a kupujący był zadowolony z zakupu a także ja jako konsultant osiągnąłem sukces.

Podobnie sytuacja przedstawia się przy pośrednictwie w wynajmie lokalu.

Jeśli szukam lokalu dla biznesu usługowego, staram się znaleźć miejsce, które będzie idealne dla tego danego typu usług. Biorę pod uwagę lokalizację oraz optymalną stawkę czynszu. Dodatkowo, jeśli mam wiedzę na temat wad lokalu, to także o nich mówię. Przedstawiam klarowny obraz nieruchomości, aby klient mógł sam podjąć ostateczną decyzję dotyczącą wynajmu. Nie dążę za wszelką cenę do podpisania umowy.

Zapewne część z czytelników zastanawia dlaczego tak postępuję, przecież w dzisiejszych czasach liczy się głównie zysk..

Uważam, że warto budować długofalowe relacje z klientami,a nie jednorazowe transakcje, po których strony nie będą w dłuższej perspektywie zadowolone. Poza tym, jest to też swego rodzaju reklama, bo jeśli klient będzie zadowolony ze współpracy to poleci moje usługi innym.

Dlatego zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym stawiam na długofalowe relacje i wierzę, że w perspektywie lat przyniosą one dorodne owoce.